Wtorek
20 Lutego 2018

„Kardiolog bez serca?”

foto: Norbert Cesarz | Kwidzyn.TV foto: Norbert Cesarz | Kwidzyn.TV

Do naszej redakcji kilka dni temu wpłynęła informacja od pacjentki odnośnie dziwnego potraktowania przez kwidzyńskiego lekarza – kardiologa. Mimo pilnego skierowania do poradni kardiologicznej została potraktowana jak zwykły pacjent umawiający się na wizytę kontrolną.

Nasza bohaterka odczuwała dolegliwości zdrowotne, więc w pierwszej kolejności udała się do lekarza POZ. Ten zaniepokojony objawami wypisał pilne skierowanie do poradni kardiologicznej. Pacjentka wraz z mężem udała się do poradni kardiologicznej w kwidzyńskim szpitalu.

Pierwsze zdziwienie wzbudziła odmowa zarejestrowania na wizytę do kardiologa. Recepcjonistka umotywowała ją obowiązującymi procedurami. Decyzję o przyjęciu ze skierowaniem pilnym musi podjąć sam lekarz. Po trzech kwadransach do rejestracji przyszedł lekarz, który zakończył właśnie rozmowę telefoniczną. Pacjentka podeszła do lekarza Tomasza S. z prośbą o zapoznanie się ze skierowaniem pilnym tak, jak zasugerowała to recepcjonistka. Jakież przykre było zaskoczenie pacjentki, gdy kardiolog odpowiedział, że nie ma na to czasu. W efekcie takiego potraktowania i przedłużającej się niepewności nastąpiło pogorszenie samopoczucia u pacjentki. Odprowadzona przez męża wróciła do samochodu.
Tym razem ze skierowaniem do rejestracji udał się mąż pacjentki, jednak po kolejnych minutach oczekiwania także usłyszał odmowę rejestracji pacjentki. Nalegał więc, by recepcjonistka ustaliła z lekarzem termin. W końcu po dłuższej wymianie zdań z oporami recepcjonistka przyjęła skierowanie. Później trzeba było odczekać kolejne minuty w poczekalni.

W końcu lekarz zapoznał się ze skierowaniem. Po przeprowadzeniu krótkiego wywiadu z mężem (bez badania pacjentki) zadecydował o terminie przyjęcia pacjentki i tu uwaga… na termin 26 lipca 2016 r. Oznacza to, że ze skierowaniem pilnym pacjentka musi oczekiwać na przyjęcie 174 dni. Na odwrocie skierowania lekarz własnoręcznie wpisał adnotację „Termin zwykły lub leczenie szpitalne”.

Średni czas oczekiwania na wizytę do lekarza kardiologa w Polsce to 106 dni. Do kwidzyńskiej poradni kardiologicznej w wyniku wewnętrznych procedur trzeba czekać aż 174 dni. Wizytę prywatną u kardiologa można odbyć w przeciągu kilku dni.

Spędzony czas w rejestracji kwidzyńskiej poradni kardiologicznej był tak długi, że w tym czasie można by było pojechać i wrócić do Sztumu lub Grudziądza i tam się zarejestrować do lekarza i to zazwyczaj w innych standardach obsługi pacjenta. Nic dziwnego, że mieszkańcom Kwidzyna łatwiej i szybciej zarejestrować się w poradni czy szpitalu w sąsiednim mieście. W poczekalni przebywały tylko starsze osoby. Być może są mniej mobilne od młodszych pacjentów i dlatego zdecydowały się na skorzystanie z kwidzyńskiej poradni.

Być może takie potraktowanie pacjentki zarówno w recepcji jak i przez lekarza jest wynikiem błędnych procedur, a może to kwestia zwykłego ludzkiego podejścia konkretnego lekarza. Tego nie wiemy.

Z pewnością młodszym, bardziej mobilnym pacjentom łatwiej jest wybrać się do sąsiednich miejscowości, gdzie unikną podobnych problemów w przyszłości.

(NC)

foto: (do wiadomości red.)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież